Kilka słów o sobie samym, prozą pisanych.
Blog > Komentarze do wpisu
Ofiary upałów
Los bywa czasem ironiczny...

Po dwóch tygodniach mamy wreszcie chwilę wytchnienia a tymczasem moje młode sosny właśnie dzisiaj poddały się upałom. Widać prognoza pogody na kolejne dni całkiem wyssała z nich życiowe siły.

Oczywiście zrobiło mi się trochę smutno ale jak zawsze wrodzony optymizm szybko zwyciężył. Teraz snuję plany na przyszłą wiosnę i trochę bardziej zorganizowaną próbę sadzenia.
sobota, 29 lipca 2006, matheus.baere

Polecane wpisy

  • Stop alergiom!

    Chyba jednak się poddam.Latające w warszawskim powietrzu pyłki próbują mnie wykończyć. Alergiczne reakcje dokuczają mi na tyle mocno, że od piątku leżę w łóżku

  • Powrót z lasu

    Z ostatnich dziewięciu dni jedynie czwartek i piątek spędziliśmy w Warszawie. Czuję się jakbym na stałe zamieszkał w lesie — gdy tylko zamknę oczy słyszę

  • Otwarcie sezonu

    Czyli początek lasu w wersji prozaicznej. Pojechaliśmy wczoraj przygotować leśny domek na kolejne wizyty. Początek jak zawsze był trudny — odkurzanie paj